„Zrodzony z płomienia, który miał ogrzać świat, lecz zdradzony i okradziony. Wyrvgarth, Opiekun Ognia, zapłakał gniewem, a jego łzy stały się lawą, która spaliła ziemię. Od tej pory jego imię niesie w sobie spaczenie – bo tam, gdzie płonie jego gniew, natura staje się potworna i dzika”.
Według kultystów to właśnie Wyrvgarth, Strażnik Płomienia, miał być pierwszym obrońcą świata przed zimnem pustki. Aurora jednak ukradła mu ogień, a on sam stał się uosobieniem chaosu i spaczenia.
Kroniki wspominają o Dzieciach Płomienia – istotach zrodzonych z jego gniewu, które niosą ze sobą mutację i szaleństwo.
Legenda mówi o Sercu Wyrvgartha – rozżarzonym kamieniu o krwawym kolorze, który nieustannie pulsuje w głębi ziemi, a kto go dotknie, zostaje na zawsze naznaczony spaczeniem.