„Nie proś go o łaskę powrotu, bo uśmiechnie się do ciebie czaszką z trzema oczami. On nie daje drugiego tchnienia. On odbiera pierwsze, by świat mógł oddychać dalej”. — Zapiski z dziennika wędrownego grabarza

Wprowadzenie

Belhios, mroczny Strażnik Śmierci i Pan Ostatniego Tchnienia, sprawuje pieczę nad Kręgiem Śmierci w Panteonie Siedmiu. Uosabia rozkład, chłód, toksyny oraz nieunikniony kres. Choć jest jednym z Siedmiu Strażników powołanych do utrzymania równowagi, większość śmiertelników darzy go głębokim lękiem. Nierozumiany przez pospólstwo, jest milczącym administratorem rozkładu, decydującym o losie dusz, gdy cielesna powłoka bezpowrotnie przeminie.

Historia i Mitologia

Z postacią Belhiosa wiąże się najwięcej tragicznych nieporozumień. Wśród niewykształconych mieszkańców i zdesperowanych żałobników krąży mit, jakoby Strażnik Śmierci pozwalał przywracać do życia tych, którzy odeszli przedwcześnie. To fatalne w skutkach kłamstwo wykorzystują mroczni szarlatani i nekromanci. Prawda jest brutalna: Belhios nie cofa dusz z zaświatów. Sztuka nekromancji to jedynie bluźniercze zmuszanie martwej tkanki do posłuszeństwa – proces wymagający żelaznej dyscypliny, w wyniku którego powstają jedynie bezduszne marionetki.

Prawdziwą rolą Belhiosa jest utrzymanie balansu. Wtajemniczeni uczeni wiedzą, że magia w Elyean stanowi uosobienie dusz istot żywych. Belhios dba o to, by poprzez proces rozkładu uwięziona energia powróciła do świata, nadając jej ponowny obieg. Prowadzi on wieczny konflikt z Annosem, który preferuje szybką transformację przez Rytuał Ostatniego Żaru, lękając się zimnego, powolnego rozkładu.

Znaczenie i Kult

Oficjalny kult Belhiosa jest marginalny i owiany tabu. Jego najwierniejsi słudzy zrzeszają się w skrytych, często prześladowanych organizacjach, z których najbardziej znany jest Kult Ostatniego Tchnienia.

Jego atrybuty napawają grozą: przedstawiany jest jako postać o czaszkowej twarzy, z której wyrastają rogi i kościane wyrostki. Jego znakiem rozpoznawczym jest upiorna czaszka z kłami oraz trzecim, otwartym okiem na czole – okiem, które widzi prawdziwy obieg esencji między życiem a Niebytem.

Obecny Status

W dobie inwazji i głodu, domena Belhiosa – choroby, chłód i powolny rozkład – zbiera krwawe żniwo, co potęguje lęk społeczny. Nekromanci podszywający się pod jego kapłanów rosną w siłę, oferując złudną nadzieję zdesperowanym tłumom, co zmusza oficjalny Kościół Aurory do prowadzenia bezwzględnych inkwizycji w mrocznych zaułkach Rivengardu.